Przez ostatni tydzień nad moją głową powiewały ponuro, ale i dumnie, biało-czerwone flagi. Piękny to był widok, dlatego dzisiaj chciałbym parę słów poświęcić właśnie fladze Polski, którą chętnie widywałbym częściej, nie tylko w chwilach smutku i żałoby.
Prawo amerykańskie mówi, iż flagę Stanów Zjednoczonych opuszcza się na noc. Chyba, że jest oświetlona. Zawsze imponowała mi ta nieco patetyczna, ale jakże piękna dbałość Amerykanów o ich flagę. Polska nie pozostaje jednak daleko w tyle, jeśli chodzi o przepisy prawa – gorzej ze świadomością społeczną.
Dzień 2 maja to przedziwne święto, przycupnięte między Świętem Pracy a Świętem Narodowym Trzeciego Maja. Święto ustanowione dla uczczenia flagi narodowej. Ktoś mógłby powiedzieć, że trzy dni świąteczne z rzędu to przesyt, ale…
Za czasów PRL-u flagi opuszczano i zdejmowano właśnie 2 maja, po Święcie Pracy, aby nie były widoczne w dniu 3 maja, niezgodnym z linią ideologiczną PZPR. Po to, by nie były symbolem niepodległości. Dziś, od 2004 roku, jest to Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej. A ja nie potrafię się nie uśmiechnąć, patrząc na ten przedziwny kaprys losu, łopoczący przekornie na wietrze, trochę jak Polska…
O ile, rzecz jasna, łopoczący materiał przedstawia właściwą flagę, biało-czerwoną, kropka.
W ostatnich latach, w tajemniczych okolicznościach, zrodził się zwyczaj wywieszania flagi z godłem. Mogę tylko przypuszczać, iż niektórym taka flaga może się wydawać bardziej oficjalna lub ładniejsza. Z jakiego powodu ludziom nie wystarcza oficjalność i piękno flagi państwowej pozostaje dla mnie zagadką.
Należy w tym miejscu podkreślić, że obywatele Polski nie są uprawnieni do podnoszenia flagi z godłem. I jeszcze raz: nie wolno podnosić flagi z godłem. Nigdy.
No, chyba że dany Nowak lub Kowalska uważa siebie lub swój dom czy sklep za (a) ambasadę Polski, (b) lotnisko, (c) samolot cywilny w trakcie lotu międzynarodowego, (d) kapitanat portu lub (e) statek cywilny pod polską banderą. Tylko w tych przypadkach uzasadnione i uprawnione jest użycie flagi państwowej z godłem.
Co zrobić, jeśli niedoedukowany sprzedawca wcisnął wam “ładną” flagę z godłem? Kupić nową, bez godła. Tą z godłem można wysłać do mnie (zapytania o adres pocztowy można przesyłać mailem). Ciekawe, jak duża kolekcja się zbierze.
Część ubiegłego poniedziałku spędziłem na zwracaniu współobywatelom uwagi na powyższe “niuanse” związane z flagą z godłem. I będę to robił ponownie 2 maja, do skutku.
6 Comments
Dzięki za ten tekst. Bardzo edukujący :)
Mógłbyś poratować linkiem dotyczącym “zakazu” używania flagi z godłem? Znalazłem tylko informację, kto podnosi taką flagę, ale nigdzie takiej, że tylko te “instytucje” mogą to robić.
W końcu, jeśli mam kogoś edukować, to muszę mieć jakieś podstawy :)
Ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych
edrache, prosze. najlepiej szukać u źródeł prawa Konstytucja RP -> odpowiednia ustawa
Właśnie. Dzięki, TUVim.
Pozwoliłem sobie delikatnie wyedytować komentarz, bo link psuł layout.
Dzięki, to znalazłem, ale może nie potrafię czytać ze zrozumieniem :)
W ustawie widzę, kto podnosi flagę z godłem, ale nie jest napisane że nie mogę powiesić jej na balkonie. Chyba, że mam rozumieć to w ten sposób, że jeśli nie jest napisane, że mogę to zrobić (w przypadku zwykłej flagi mamy Art.7 ust.3) to jest to zakazane.
Wybaczcie, ale mój ścisły umysł uważa, że nie jest to takie oczywiste :)
Bardzo przydatny materiał, szkoda, że tak prędko go urwałeś, o fladze można napisać nieco więcej! Co nie zmienia faktu, że Polacy potrzebują do-edukowania w tej materii.
Ależ nie tylko w smutku i żałobie ludzie wywieszają flagę – nie zapominaj o “ważnych” meczach :P