Archiwum kategorii: Etykieta

Magiczne napiwki

Wiele razy słyszałem pytanie o wysokość napiwku. Wiele razy słyszałem kategoryczną odpowiedź, zwykle oscylującą wokół mitycznych 10%, które to absolutnie należy dać kelnerowi. Bzdura.

Książę i księga

„W odpowiedzi na Pana e-mail [...], Protokół Dyplomatyczny MSZ uprzejmie informuje, że w istocie Pana uwagi są po części uzasadnione.” – tak rozpoczyna się odpowiedź, jaką otrzymałem jakiś czas temu z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Cała sprawa rozbija się o szczegóły, a w nich, jak wiadomo, tkwi diabeł. Poniżej zatem krótki wykład na temat diabelskiej natury [...]

Smutne wizytówki

Na pewnej konferencji, w pewnej męskiej ubikacji znalazłem pewną wizytówkę. Leżała, razem z koleżankami, zmyślnie wyłożona tuż nad sedesem. Mimo niesprzyjających okoliczności nadal głosiła dumnie i z właściwym sobie optymizmem: Brands & Values, management consultants. Uznałem, że musi jej tu być smutno, więc podniosłem biedaczkę. Kto mógłby chcieć zrobić taką krzywdę bezbronnej wizytówce, o jakże [...]

Krawat dla opornych

Dzisiejszy artykuł będzie, jak to się mówi, średniej długości i węzłowaty. Mowa będzie bowiem o sztuce noszenia krawata. Niestety, nie jest mi dane nosić krawat tak często, jak bym chciał. Moja kolekcja również mogłaby być większa. W pewnym stopniu poniższe rozważania są więc pół-teoretycznym zrzędzeniem perfekcjonisty. Ale może się komuś na coś przydadzą…

Królewska historia mody

Moda męska, w przeciwieństwie do kobiecej, nie zmienia się chaotycznie, pod wpływem zachcianek projektantów, a raczej spokojnie ewoluuje. Jak w przypadku każdej ewolucji, dobrze jest być świadomym jej początków i źródeł. Ta, nieco dziś ezoteryczna, wiedza pozwoli każdemu poczuć się od czasu do czasu jak król. A nawet jeśli nie, zawsze można będzie błysnąć anegdotką [...]

Ponadczasowe powitania

Czasami zdarza mi się wysyłać maile do osób, których zupełnie nie znam, w sprawach przeróżnych. Jeśli mam szczęście, otrzymuję nawet na te elektroniczne listy odpowiedź. Chociaż wątpliwe to szczęście, bo w większości przypadków po przeczytaniu owych odpowiedzi tracę wiarę w rodzaj ludzki…

Tragedia czerwonych róż

Kobiety boją się kwiatów. Dojście do powyższego wniosku wprawiło mnie w osobliwy stan, będący mieszanką rozbawienia i złości. Złości nie skierowanej jednak w stronę kobiet, a ku moim towarzyszom męskiej niedoli. Po kolei jednak. Mamy Jego i Ją. Nie są parą. Być może nie są parą jeszcze, być może znają się i przyjaźnią. Z jakichś [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.